Do szpitala przyjechaliśmy o 18, a nasza mała astronautka wylądowała cało i zdrowo na tym świecie o godzinie 22:55 i ważyła 3650 g. Wprawdzie mamusi popękały bodaj wszystkie naczynka na twarzy, szyi i ramionach i wyglądała jak piegowaty Indianin, ale kto by się tym przejmował, w końcu naczynka szybciej wrócą do normy niż nacięte krocze :-) Nadmienię jeszcze tylko, że w moim... Czytaj więcej
Dzięki zajęciom w Dobrym Początku nie tylko nauczyliśmy się, jak zachować się w czasie porodu i pielęgnować niemowlę. Spotkania z położną, pediatrą, fizjoterapeutą, psychologiem... i innymi specjalistami były dla nas inspiracją do rozmów o tym, jak wyobrażamy sobie rodzicielstwo. Warto odrobić tę lekcję jeszcze przed narodzinami dziecka! Dobry Początek jest według nas... Czytaj więcej
Nasz synek Jerzy urodził się tydzień przed terminem 6kwietnia. Ważył 3160 i miał 55cm, zdrowy, prześliczny chłopak Jeśli chodzi o poród to dzięki Waszej szkole byłam pewna że sobie poradze:) rodziliśmy na Lutyckiej i niestety trafiłam na położną która była obrażona na cały świat, zamiast mi pomóc i mówić co mam robić siedziała nadąsana i nie odzywała się wcale.... Czytaj więcej
Wszystkie zajęcia, informacje i ćwiczenia okazały się na wagę złota! Szkoła pozwala uporządkować w głowach młodych rodziców chaos, który pojawia się na myśl "zaraz wszystko się zmieni!". Owszem zmienia się, ale na lepsze!!! Zajęcia z profesjonalistami dały nam nie tylko poczucie, że jesteśmy przygotowanie do roli mamy i taty, ale wprowadziły spokój, który... Czytaj więcej
Co jest niezwykle cenne w Dobrym Początku - szkołę rodzenia tworzy grono specjalistów, a nie jak się często zdarza - same położne. Rozmawiając więc z ginekologiem, pediatrą, doradcą laktacyjnym, fizjoterapeutą i oczywiście praktykującymi położnymi, mamy pewność, że otrzymujemy rzetelną wiedzą popartą bieżącym doświadczeniem. Z tego też powodu przez całą ciążę nie... Czytaj więcej
Choć byliśmy zaskoczeni samym porodem - że to już... 2 dni przed terminem porodu, w niedzielę, przyjechali na kawkę rodzice Rafała. Mnie w nocy bolał trochę brzuch, ale nie na tyle, żebym nie mogła spać;) Około godz. 12:00-13:00 zaczęły się regularne skurcze, które o 14:00 były już dosyć silne, wykorzystaliśmy opieranie się o partnera i meble;) To plus oddech przynosiło... Czytaj więcej